Wycieczka do Poznania

29.03.2017, 23:42, Agnieszka Królikowska

Dnia 21.03.2017 r, klasy IV, V i VI udały się na wycieczkę do Poznania. Na zbiórce stawili się wszyscy. Pierwszym punktem wycieczki było KINO IMAX ."Pod taflą oceanu 3D", nowa przygoda IMAX 3D przenosi widzów w egzotyczne i odległe wody m.in. Australii Południowej, Wielkiej Rafy Koralowej czy wysp trójkąta koralowego w Papui Nowej Gwinei i Indonezji, pozwalając im przeżyć bezpośrednie i zapierające dech w piersiach spotkanie z tajemniczymi i fascynującymi mieszkańcami oceanów. 


Film w wyjątkowo inspirujący i zajmujący sposób odkrywa piękno i niezwykłą przyrodę oceanów oraz pozwala poznać wpływ wywierany przez globalne zmiany klimatyczne na to unikatowe środowisko.
Następnym punktem wycieczki była Palmiarnia. Palmiarnia Poznańska to dydaktyczno-wystawowa placówka botaniczna znajdująca się w poznańskim Parku Wilsona. W 12 ogromnych pawilonach (część jest niedostępna dla publiczności - rozmnaża się w nich rośliny) prezentowanych jest około 1100 gatunków roślin, a w akwarium 170 gatunków ryb oraz około 50 gatunków roślin wodnych. Palmiarnia stanowi największe w kraju i jedno z największych w Europie sztucznych zbiorowisk roślinności tropikalnej. Obejrzenie tylu wspaniałych roślin i zwierząt było dla nas wspaniałym przeżyciem. Świetnie się tam bawiliśmy. Następnie udaliśmy się na jedzonko. Na sam koniec udaliśmy się na drugi seans filmowy do kina ale tym razem do Cinema City Kinepolis na film „Był sobie pies”. Po co żyjemy? Dokąd zmierzamy? I na czym polega szczęście? Może nikt tego nie wie na pewno, ale wielu ma na ten temat swoje teorie. A ci, którzy mieli kiedykolwiek bliski kontakt ze zwierzęciem, dadzą razem ze mną głowę, że niejeden pies, kot czy kura wydawały się przygniecione tymi samymi pytaniami. Przecież zwierzę to też człowiek! A zwłaszcza pies. Jakoś tak się utarło, że pies jest nazywany najlepszym przyjacielem człowieka. I może to być fakt. Natomiast kto jest najlepszym przyjacielem psa? Bailey, czworonożny bohater tej opowieści, nie ma złudzeń: jego psie życie ma sens tylko i wyłącznie u boku pewnego chłopca o imieniu Ethan. Gdy obaj są dziećmi, wszystko sprowadza się do zabawy. Gdy dorastają, Ethan zamiast za piłką ugania się za dziewczynami, czasem wdaje się w bójki, w których wierny druh gryzie wroga w kostkę, a gdy zbije szybę sąsiadów, ktoś musi wziąć winę na siebie. Bailey jest więc szczęśliwy, bo jak każdy pies chce czuć się w życiu potrzebny. Nadchodzi jednak moment, w którym drogi przyjaciół się rozchodzą, a życie Ethana przestaje rozpieszczać. I tak zobaczyliśmy życie z perspektywy czterech wcieleń Baileya. Jedne były radosne, inne smutne, ale taki rozwój wydarzeń miał swój ukryty cel… Myślę, że wycieczka była udana ponieważ każdy wchodzący z powrotem do autobusu miał szeroki uśmiech na twarzy:-). To był naprawdę udany dzień.

 

 

 

 

 

 

 


 

 
« Wstecz